

Maroko od kilku lat jest coraz popularniejszym celem podróży/ Fot. Paulina Miciukiewicz
Maroko to kraj północnoafrykański, który z każdym rokiem staje się coraz popularniejszym celem podróży. Podczas wyjazdu można spotkać zarówno piękne pejzaże naturalnej przyrody, jak i malownicze miasta z nowoczesnymi budowlami. Podczas oglądania tych drugich można również zobaczyć cudowną przyrodę, dlatego myślę, że to dobry sposób na połączenie intensywnego zwiedzania z chwilowym odpoczynkiem.
Spis treści:
ToggleWyjazd do Maroko nie wymaga szczególnych przygotowań, chociaż oczywiście należy pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze, ważny paszport, bo nie jest to Unia Europejska. Po drugie, obowiązkowe nakrycie głowy, SPF (codziennie!) oraz przewiewne ubrania. Kobietom zaleca się wzięcie dłuższych spódnic i sukienek, w przeciwnym wypadku mogą zostać nie wpuszczone do meczetu. To jednak kraj z kulturą arabską, więc warto ją respektować.
Wiza nie jest potrzebna. Możliwe, że na miejscu poproszą o wypełnienie kilku dokumentów, ale to tyle z papierologii. Szczepienia także nie są obowiązkowe, chociaż zaleca się wykonanie kilku rutynowych, np. na krztusiec, błonicę i tężec. Jeżeli nie jedziecie z biurem podróży, warto wykupić przynajmniej podstawowe ubezpieczenie.

Planując podróż do Maroka, zwróć uwagę na temperatury. Jeżeli nie jesteś w stanie funkcjonować w 30°C, lepiej nie wybieraj się do tego kraju w szczycie sezonu, czyli lipcu i sierpniu. W czerwcu i wrześniu również jest gorąco, chociaż najczęściej delikatnie chłodniej niż w lipcu i sierpniu. Wyjazd w tych miesiącach może się skończyć na chodzeniu w 45°C i nieustannym wachlowaniu…
Moim zdaniem najlepsze miesiące na zwiedzanie to styczeń i luty, ponieważ jest przyjemnie, ale nie za ciepło (ok. 18-24 stopnie). Warto też po prostu sprawdzić wcześniej temperaturę i wyjechać od razu, np. wycieczką last minute. Ja byłam tam we wrześniu i szczerze mówiąc, cieszyłam się, że temperatura wynosiła 30°C (chociaż w najcieplejszym miejscu było 39°C!), a nie np. 40 czy nawet 50°C…
Lot do Maroko może być długi lub dość krótki, w zależności od tego, do jakiego miasta się wybieramy i czy jest to lot z przesiadką czy bez. Standardowy lot do Agadiru bez przesiadki wynosi 5h, czyli znośnie.
Warto zaznaczyć, że loty do Maroko bez przesiadki to tylko loty czarterowe, czyli wynajęte przez biuro podróży. Nie każdy lubi tego typu loty, dlatego to zaznaczam. Do tego kraju wynajmowane są one praktycznie w każdym miesiącu ze względu na całoroczne słońce. Loty z przesiadką będą tańsze, natomiast dotarcie na miejsce zajmie dużo dłużej, np. 10 godzin i więcej.
Nie każdy wie, że Maroko to kraj muzułmański, dlatego czuć tu arabską kulturę. Przekupstwo i namawianie na zakup konkretnej rzeczy są tu na porządku dziennym, chociaż w Egipcie bywają pod tym kątem jeszcze bardziej nachalni. Wpływy religijne także są tu widoczne – rzadko które restauracja sprzedaje alkohol, a jeśli chcemy go nabyć w sklepie, musimy udać się do międzynarodowej sieci sklepów typu Carrefour.
Kilka razy dziennie słychać nawoływanie na modlitwę, chociaż z religijnością u Marokańczyków bywa różnie. Większość kobiet chodzi w hidżabie (zakryte włosy), chociaż wiele z nich nie posiada nawet jego. Pełny nikab (odzienie, które odkrywa jedynie oczy) to raczej rzadkość. Prawa kobiet mają się zresztą w Maroku bardzo dobrze – kobiety mogą piętnować wysokie stanowiska czy mają korzystne prawa w przypadku rozwodu. Jeżeli nie chcesz wspierać turystyki kraju, który nie respektuje praw człowieka, tam możesz spokojnie się udać. Ponad 99% małżeństw w Maroko to małżeństwa monogamiczne, chociaż zgodnie z islamem, poligamia jest w pełni legalna.
Marokańczycy to ludzie raczej mili i uczynni. Ze względu na coraz większe zainteresowanie turystyką tego kraju, rozpoznają Polaków, a nawet często uczą się podstawowych zwrotów.

Wielu zapewne interesuje też, czy jest tam bardzo biednie. Odpowiedź brzmi „tak”, chociaż nie jest to takie proste. Maroko jest krajem kontrastów: dosłownie obok dzielnicy ubóstwa i sprzedaży na straganach może stać pięknie ozdobiony meczet. Zdarza się, że na ulicy żebrzą matki, a ich dzieci sprzedają opakowania chusteczek. Jest to bardzo przykry widok, i chociaż w kupowaniu pamiątek czy innych przedmiotów nie ma nic złego, pamiętajmy jednak, że dawanie pieniędzy lub darów w innych krajach może być bardzo szkodliwe (m.in. poprzez utrwalanie stereotypu – „biały człowiek = bankomat, darczyńca”).
Oto 5 miast, które na mnie zrobiły największe wrażenie i myślę, że zapadają w pamięć. Pod listą znajdziecie jeszcze kilka dodatkowych polecajek, bo Maroko to kraj różnorodny i nie sposób wybrać 5 najważniejszych miast. Jeśli jednak nie macie czasu na długą podróż, citybreak do wybranego z nich również będzie dobrym wyborem.
Rabat to stolica Maroka. Są tutaj zarówno budowle w stylu arabskim (np. Mauzoleum Muhammada V), jak i nowoczesne wieżowce. Ze względu na bliskość Oceanu Atlantyckiego jest tu często bardziej rześko niż w innych miastach.
Co ciekawe, ani jedna scena z tego filmu nie była kręcona w tym mieście ani nawet w Maroku! Nazwę miastu nadali Portugalczycy ze względu na jego wygląd (dosł. „biały dom”). Warto tu zobaczyć przede wszystkim przepiękny meczet Hassana II, który robi wrażenie zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz.
Wystarczy chwilę przejść się po tym mieście, aby poczuć aromat przypraw, usłyszeć mieszankę języków i doświadczyć czegoś wyjątkowego. Medyna (stara dzielnica arabskiego miasta) została tutaj wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Warto tu zobaczyć meczet Alego ibn Jusufa oraz plac Dżami al-Fana, na którym można spotkać m.in. zaklinaczy węży.
To miasto (znane także jako As-Suwajra) to popularny cel wypoczynku na plaży, miasto portowe. Mury obronne tego miasta posłużyły jako plener w trzecim sezonie „Gry o tron”! Kupicie tu też mnóstwo pamiątek, szczególnie biżuterii, a także zobaczycie jak wygląda wieczorne życie w kafejkach i restauracjach.

Miasto to słynie z ręcznie wyrabianej ceramiki z charakterystycznymi wzorami oraz garbarni – miejsc, w których wyrabia się skóry. Polecam wizytę w obydwu miejscach, jednak co do drugiego – przygotujcie się na nieprzyjemny zapach (skóry do obrabiania przychodzą z resztkami mięsa i kości). Często są to biznesy rodzinne i być może jest to okazja do zakupu niepowtarzalnej pamiątki. Warto też poprzechadzać się uliczkami tajemniczej medyny tego miasta, zupełnie innej niż w Marrakeszu.

Na uwagę zasługuje także Szawszawan (Chefchaouen) – „instagramowe” niebieskie miasteczko. Istnieje kilka teorii, dlaczego to niezwykle malownicze miejsce jest niebieskie. Cieszy się popularnością szczególnie wśród młodych osób.
Wspomnę także o stanowisku archeologicznym, które jest starożytnym miastem niegdysiejszej Mauretanii – Vollubilis. Niesamowite i bardzo dobrze zachowane rzymskie ruiny posłużyły jako plan filmowy wielu produkcji. Gorąco polecam jeśli tak jak ja lubicie zastanawiać się, kto chodził i co robił kiedyś w tego typu budowlach.
Mogłabym wspomnieć o jeszcze wielu miejscach, bo przecież niedaleko Fezu jest Meknes, miasto „cesarskie” również wpisane na listę UNESCO, czy Ouarzazate, które jest znane także jako marokańskie Hollywood, a filmowców przyciąga tajemniczym pejzażem przedstawiającym glinianą wioskę. Właściwie zarówno na południu, jak i na północy pełno jest ciekawych miast i każde z nich oferuje coś niepowtarzalnego.
Przede wszystkim tajine (tadżinu)! To charakterystyczne danie przygotowane na bazie mięsa lub warzyw z masą przypraw, duszone w glinianym stożkowatym naczyniu. Dzięki temu jest niezwykle aromatyczne, a odpowiednio przygotowane rozpływa się w ustach.

Dalej oczywiście marokańskiej miętowej herbaty. Tradycyjnie jest podawana z dużą ilością cukru, więc pamiętajcie, żeby poprosić bez! Ten napój nadaje się do picia nawet w upały. W większości miast kupicie też wyśmienite koktajle ze świeżych owoców (na bazie soku lub mleka), idealnie orzeźwiające.
Spróbujcie też mięs (jeśli takowe jadacie), np. kofty, ponieważ grillowane jest często w przyprawach, które nadają dobrego smaku i aromatu, a mimo to zachowuje soczystość. Ze słodkości warto zjeść ciasteczka ze zmielonymi migdałami, np. słynne w Rabacie corners de gazelle, czyli „rogi gazeli”. Na pewno wam posmakuje, jeśli lubicie marcepan. Smaczna i rozgrzewająca jest także marokańska zupa z soczewicą, czyli harira.
Źródła:
Essaouira (Al-Sawira): „Gra o tron”, port w Astapor, zwiedzanie, Filmowe szlaki, https://www.filmowe-szlaki.pl/2017/06/07/essaouira-i-gra-o-tron/, [dostęp: 21.05.2026]
K. Ślusarz, Maroko szczepienia obowiązkowe i zalecane, Tropicalmed, 23.02.2024, https://tropicalmed.pl/szczepienia/maroko?utm_source=google_ads&utm_medium=cpc&utm_campaign=22419287645&utm_term=&utm_content=&gad_source=1&gad_campaignid=22470306423&gbraid=0AAAAAoeLiCVGoIx5zNnX0Hm1WiKd2EnxV&gclid=CjwKCAjw2rrQBhBuEiwAarLWHcjtS4LBI_NJdZ5xDukRrXBZr4R1vZrYldv4ssvY2-uCBYMZLBEWUBoCYlgQAvD_BwE, [dostęp: 21.05.2026]
Marcin, WARZAZAT, CZYLI OURZAZATE — czy warto tu w ogóle zajrzeć zwiedzając Maroko ???, Stacja Bałkany, https://www.stacjabalkany.pl/warzazat-czyli-ouarzazate/, [dostęp: 21.05.2026]
Marokanki – najbardziej wyzwolone kobiety w świecie arabskim, WPTurystyka, 23.02.2015, https://turystyka.wp.pl/marokanki-najbardziej-wyzwolone-kobiety-w-swiecie-arabskim-6043982113448577g , [dostęp: 21.05.2026]
Pogoda Maroko, Wakacje.pl, https://www.wakacje.pl/pogoda/maroko/?srsltid=AfmBOoqaQWmILVcmjm6FyXE7ldO2I-SpbzCHVD3_3gaA9flR9igb8xTP, [dostęp: 21.05.2026]
Żartur, Chefchaouen i trekking w Maroko, Czas na wywczas, 26.03.2020, https://czasnawywczas.pl/maroko/chefchaouen-i-trekking-atrakcje-maroko/, [dostęp: 21.05.2026]

Rzym jest bardzo popularnym kierunkiem podróży wśród Polaków. Fot: C1 Superstar, pexels.com

Wakacje nad morzem w 2026 roku - dlaczego domki w Wiciu biją rekordy popularności. Zdjęcie: trzyczajki.pl

Szukasz hotelu dla dorosłych w Polsce? Zaplanuj wyjazd pod Tatry!