
Czy Amerykanie naprawdę odżywiają się głównie w fast foodach? / Fot. Mumar Project, Vecteezy
Nie jest tajemnicą, że około 25% obywateli Stanów Zjednoczonych jest otyła. Dlaczego tak jest? Patrząc na filmiki gotujących Amerykanów wydaje nam się, że mamy wyjątkowe szczęście, że urodziliśmy się w Europie i wiemy jak przygotować całkiem zdrowy i smaczny posiłek. Oni oczywiście także gotują, ale jakość składników, których używają, wydaje się pozostawiać wiele do życzenia. Czy Amerykanie naprawdę jedzą fast foody na co dzień? A może po prostu ich jedzenie jest pełne cukru i chemii?
Spis treści
ToggleJuż w latach 70-tych w Ameryce zaczęto rewolucjonizować rolnictwo. Zniesiono bariery handlowe, co doprowadziło do zbyt wysokiej produkcji kukurydzy i soi, a w konsekwencji trzeba było to dodawać do żywności. Mniej więcej w podobnym czasie powstał też zamiennik cukru, który znamy i my – syrop glukozowo-fruktozowy. Jest jeszcze tańszy niż cukier, podobnie jest zresztą z olejem palmowym, który miał łatwo wypełnić produkt tłuszczem. Wszystko to sprawiło, że zaczęto masowo produkować nie tyle jedzenie przetworzone, co ultra przetworzone, pełne tłuszczów, cukru i emulgatorów. W 1997 roku, aby ciąć koszty związane z produkcją żywności i sprawdzaniem jej bezpieczeństwa w Stanach Zjednoczonych ustalono, że od tej pory zgłaszanie nowych substancji chemicznych w żywności jest opcjonalne. Czyli tak, firma, która produkuje żywność może wynająć naukowców, którzy za opłatą potwierdzą, że składniki chemiczne dodane do produktu są bezpieczne do spożycia. Nie ma tutaj żadnego nadzoru, a klienci muszą na słowo uwierzyć, że to, co kupują w ogóle jest bezpieczne do spożycia. To wszystko brzmi strasznie, ale tak niestety jest.
W powyższym filmie ten Youtuber testuje Fantę z USA i Europy. Już na pierwszy rzut oka widoczna jest ogromna różnica w kolorze – europejski napój ma jasnopomarańczowy kolor zbliżony do koloru soku z pomarańczy. Fanta z USA jest natomiast neonowo pomarańczowa – kolor jest tak jaskrawy, że mógłby uchodzić za rodzaj detergentu. W składzie europejskiej Fanty znajduje się sok pomarańczowy lub przynajmniej jego koncentrat, a w drugiej nie ma go ani grama. Poza tym ta druga ma w składzie 2 razy więcej cukru i syrop kukurydziany oraz sztuczny barwnik. Za kolor Fanty w Europie odpowiada natomiast naturalny barwnik z marchwi i dyni. Wyobraźmy sobie teraz, że większość jedzenia wygląda w ten sposób, a dodatkowo w USA porcje są dużo większe, bo nie od dziś wiadomo, że Amerykanie lubią być na pierwszym miejscu w wielu aspektach. W Europie przepisy zabraniają dodawania wielu sztucznych ekstraktów i składników, a gdyby już byłoby to możliwe, to na butelce należałoby napisać, że napój powoduje np. nadpobudliwość. W Stanach w przypadku produkcji pieczywa używa się też specjalnych substancji do wybielania mąki – badania wykazały, że powodują one nie tylko uszkodzenia nerek, ale nawet ludzkiego DNA! W wielu Stanach nie ma mowy o wycofaniu go ze sprzedaży, mimo, że w Europie zakazany jest od dawna.
Otyłość w Ameryce jest mocno skorelowana z biedą. Nic dziwnego, skoro zdrowa żywność jest na ogół po prostu droższa. Najpopularniejszym hipermarketem w Stanach Zjednoczonych jest Walmart oferujący szeroki wybór produktów, poza tym jest przystępny cenowo. A jeśli już o cenach mowa, to pokrojony zestaw 5-ciu rodzajów owoców kosztuje 10 dolarów, a np. paczka płatków śniadaniowych to ok. 6 dolarów. W podobnej cenie są gofry, a gotowa „śniadaniówka” dla dzieci (w składzie napój, batonik i mini pizza) – mniej więcej 4 dolary. Jeśli Amerykanin będzie chciał zjeść coś na szybko, wybierze raczej paczkę ciastek lub chipsów niż miskę owoców. W porównaniu do barów z fast foodami, restauracje ze zdrowymi daniami również są dużo droższe. Oczywiście, nie każdy Amerykanin żywi się w Walmarcie, jednak niewielu stać na zakupy w droższych sklepach ze świeżymi warzywami i owocami oraz lepszej jakości produktami. A w Walmarcie czy Targecie znajdziemy raczej drogą zdrową żywność i to nie świeżą, ale raczej np. pokrojoną cebulę, obrane i gotowane jajka, sałatkę owocową czy mrożone warzywa w śmietanie – a to wszystko opakowane w plastik.

Jak wspomniałam, restauracje z dobrą żywnością są drogie, czy to znaczy jednak, że fast foody są tanie? Tak było do pewnego momentu, ale około kilka lat temu tego typu jedzenie podrożało o około 100%, co widać również w Polsce. Obecnie na fast foody pozwalają sobie bogate rodziny, a te biedne, mieszkające na obrzeżach muszą zaopatrywać się w jedzenie w hipermarketach, w których ma ono bardzo słabą jakość. Nawet w chlebie na pierwszym miejscu w składzie często znajduje się cukier. Poza tym producenci często chwalą się na opakowaniach, że produkt zawiera mniej cukru, że ma zdrowe składniki itp, na co Amerykanie zdecydowanie zwracają uwagę. W Polsce mamy coraz więcej świadomości i całe szczęście, sporo osób czyta składy w sklepie. W Stanach niestety mało kto to robi – raczej chwyta to, co wygląda lepiej i wkłada do koszyka, nie zastanawiając się, czy to na pewno jest zdrowe.
2/3 Amerykanów przynajmniej raz w tygodniu je w fast foodzie. Nie dziwi to, kiedy wiemy, że to jeden z najbardziej zapracowanych narodów na świecie. W samochodzie, na dojeździe do pracy czy na zawożeniu dzieci do szkoły spędzają wiele godzin, reszta dnia to praca. Nie ma tu miejsca na spacer czy gotowanie zdrowego posiłku od podstaw. Dużo szybciej podjechać do drive thru w restauracji typu fast food, otrzymać zamówienie po maksymalnie 10 minutach i to bez wychodzenia z samochodu, po czym zjeść bez celebracji tego jedzenia, często samotnie i w pośpiechu. Wygoda i szybkość to w Ameryce podstawa. Powiecie pewnie, że w fast foodach są opcje zdrowszych dań. Tak, ale co z tego, kiedy często te pozornie zdrowe opcje nie mają nic wspólnego ze zdrowiem? Przykładowo sałatka w McDonald’s ma więcej tłuszczu niż duży burger! A ja sama byłam w szoku, kiedy dowiedziałam się, że sałatka cobb w polskiej sieciówce Salad Story ma z sosem ponad 1000 kcal…

A co z gotowaniem w domu? Wielu Amerykanów mieszka na tzw. food desert, czyli jedzeniowych pustyniach. Stany to ogromy kraj, a odległość do najbliższego marketu to kilka godzin jazdy samochodem. Jeżeli więc większość raz w tygodniu robi duże zakupy, kupi raczej gotowce czy mrożonki niż przejdzie cały sklep w poszukiwaniu świeżych warzyw i owoców. O ile w gotowcach często nie ma nic złego, to niestety nie zawsze mają dobry skład. Dodajmy do tego tony sera, majonezu czy masła, które Amerykanie tak sobie upodobali – bomba kaloryczna gwarantowana. Można ugotować zupę czy potrawkę przy użyciu mrożonych warzyw. Ale można też wyrzucić na patelnię słabej jakości mielonkę, dodać do tego makaron i przykryć grubą warstwą sera, a chyba sami wiecie, która opcja będzie smaczniejsza. No właśnie…

Miano viralowej „donut mom” otrzymała Alexandra Sabol, jak sama się opisuje, samotna matka trzech dzieci. Słynie z przygotowywania na Tik Toku posiłków dla rodziny, szeroko komentowanych, często wątpliwej jakości. Pewnego dnia podała dzieciom na śniadanie przekrojone pączki z kilkoma kawałkami truskawek. Kobieta jest widocznie otyła i cóż, nie tylko ona, bo jest wiele innych kobiet z podobnymi treściami, które nie tylko same mają więcej ciała, bo ich dzieci, widoczne czasem na nagraniach, też stają się pulchne. Amerykanie zasłynęli jako osoby, które do jedzenia dodają horrendalną ilość przypraw, ogromne bloki sera i masła, a do tego gotowce wyglądające co najmniej niepokojąco…Bo o ile nie ma nic złego w mrożonych warzywach, to są tam zamiast tego gotowe sosy z toną cukru, dziwnie wyglądające mięso, czy gotowce typu mrożona pizza. Czy to jeszcze gotowanie, czy może unboxing? Bo polega to na otworzeniu kilku opakowań i wrzuceniu ich do garnka, na patelnię…A to wszystko na papierowych talerzach, bo podobno nie chce im się myć tych prawdziwych.
@alexbabii97_x No it’s not my baby it’s my niece, her mom gave me permission to have her in my video, I was going to block her face out and her mom said I didn’t have to and she didn’t mind. We had spaghetti and watermelon but I forgot to do an after video 😩 #dinner #cookdinnerwithme #singlemom #cookingvideos #cookingdinner ♬ original sound – Alexandra Sabol
Komentarze pod tego typu treściami to najczęściej: „Cieszę się, że urodziłam się w Europie”, „Amerykanie jedzą jakby mieli darmową służbę zdrowia”, „Biedne dzieci”, chociaż zdarzają się także słowa otuchy: „Świetnie sobie radzisz!”, „Dziękuję za twoje treści”. Dzieci tego typu mam są często widocznie smutne, przebodźcowane od telefonu, nie wychodzą na zewnątrz. Czy oni naprawdę jedzą tak na co dzień? Na pewno nie wszyscy, ale wiedząc, jakie Ameryka ma problemy z żywnością jestem niestety przekonana, że wielu z nich tak. Niektórzy nie wierzą w te filmiki, twierdząc, że to zwykły rage-bait, który ma za zadanie wywołać wściekłość u Internautów. Na pewno nie wszystkie tego typu treści są na serio, a wiele z tych mam jednak je na nagraniach swoje potrawy, podaje je dzieciom i wydaje się mieć niezachwianą pewność, że to jedzenie jest dla nich dobre. Nie chcę generalizować, bo czasem można nakarmić dziecko mrożoną pizzą czy nawet pączkiem. Gorzej jednak, kiedy taka dieta jest w domu na co dzień, a Amerykanie nawet nie są świadomi jej szkodliwości. Niestety, cierpią na tym niewinne dzieci.
Źródła:
Dlaczego Amerykanie tyją, a Francuzi nie?, Odżywianie. Info, 31.12.2017, https://www.odzywianie.info.pl/diety-i-odchudzanie/artykuly/art,dlaczego-amerykanie-tyja-a-francuzi-nie.html [dostęp: 04.08.2026]
K. Diary, MAMY z USA VS JEDZENIE! (To można jeść?), YouTube, 24.07.2026, https://www.youtube.com/watch?v=SD4GP_GGwvA&list=WL&index=56 [dostęp: 04.08.2026]
K. Diary, Dlaczego „JEDZENIE Z USA” jest zakazane w Europie?, YouTube, 11.07.2026, https://www.youtube.com/watch?v=iIc-PpgqfWA [dostęp: 04.08.2026]
MAD school, CO JEDZĄ AMERYKANIE | Walmart | Dlaczego ich dieta wygląda TAK?, YouTube, 04.04.2026, https://www.youtube.com/watch?v=JzsQLJLB1LA [dostęp: 04.08.2026]
N. Helena, Dlaczego Amerykanki karmią swoje DZIECI śmieciami?, YouTube, 15.02.2025, https://www.youtube.com/watch?v=BxLOaC9SKbg [dostęp: 04.08.2026]
Odkryj USA, Dlaczego Amerykanie mają obsesję na punkcie fast foodów?, YouTube, 22.08.2024, https://www.youtube.com/watch?v=Tpp1hc0ibas [dostęp: 04.08.2026]
S. Krawczyk, Niech jedzą ciastka! O żywności w Stanach Zjednoczonych, Magazyn Kontakt, 19.06.2018, https://magazynkontakt.pl/niech-jedza-ciastka-o-zywnosci-w-stanach-zjednoczonych/ [dostęp: 04.08.2026]

Zagęszczanie włosów, fot. Adobe Stock

Skóra, fot. Adobe Stock

Magiczny lek na otyłość - zastrzyk i gotowe? Nic bardziej mylnego!/ Fot. Mikhail Nilov, Pexels