

Przeczytaj artykuł i dowiedz się skąd się wzięły walentynki. fot. pvproductions/freepik.com
Walentynki to jedno z najpopularniejszych świąt, które obchodzone jest na całym świecie. Co roku, gdy na kalendarzu widnieje data 14 lutego, witryny sklepowe uginają się pod ciężarem pluszowych serc, a kwiaciarnie przeżywają prawdziwe oblężenie. Dla jednych to najbardziej wyczekiwany dzień w roku, dla innych komercyjny konstrukt współczesności. Jednak prawda o „święcie zakochanych” jest znacznie bardziej fascynująca, mroczna i wielowarstwowa, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego to właśnie luty stał się miesiącem miłości? Skąd wzięła się tradycja wysyłania miłosnych liścików i kim, tak naprawdę był człowiek, którego imieniem nazywamy to święto? Jeśli tak, to zapraszam do lektury poniższego artykułu.
Spis treści:
ToggleMało osób wie, że historia Walentynek sięga czasów starożytnego Rzymu i swoje początki ma w pogańskich wierzeniach. Według źródeł, 14-15 lutego obchodzone było święto zwane Luperkalia. Tego dnia czczono Junonę, czyli rzymską boginię kobiet i małżeństw oraz Pana – boga przyrody. W przeciwieństwie do dzisiejszych kolacji przy świecach, Luperkalia zaczynały się od ofiar ze zwierząt. Kapłani składali w ofierze kozy i psa. Następnie, pociętymi pasami skóry koziej, młodzi mężczyźni biegali wokół Palatynu, delikatnie uderzając napotkane kobiety. Wierzono, że dotknięcie takim pasem oczyszcza z wszelkich zmaz i win z ostatniego roku oraz dodaje siły życia i tworzenia, a w przypadku niewiast, dodatkowo przynosi płodność.
Innym ciekawym elementem antycznych obchodów była swoista „loteria miłosna”. Młode kobiety wrzucały swoje imiona do wielkiej urny, z której kawalerowie losowali partnerki na czas trwania festiwalu. Często te przypadkowe skojarzenia kończyły się trwałymi związkami, a nawet małżeństwami. Zwyczaj ten przestano praktykować w XVI w., gdy zastąpiono go obdarowywaniem kobiet drobnymi upominkami i miłosnymi liścikami.
W religii katolickiej historia walentynek ściśle związana jest ze wspomnieniem św. Walentego, biskupa uznanego za patrona miłości i zakochanych. Według niektórych źródeł w III w. n.e. służył on, jako biskup w Terni w Umbri, natomiast inne podają, że był on księdzem w Rzymie. Szczegóły dotyczące świętego nie są nikomu znane, ponieważ za jego czasów spisywanie życiorysów świętych było zabronione.
Najpopularniejsza legenda głosi, że Walenty był rzymskim kapłanem za czasów cesarza Klaudiusza II Gockiego. Cesarz, potrzebując silnej armii, wprowadził zakaz zawierania małżeństw dla młodych mężczyzn, ponieważ według niego żonaci żołnierze byli gorszymi wojownikami. Doradcy władcy przekonali go że tylko nieżonaci mają w sobie wystarczającą wolę walki, aby wygrać każdą bitwę.
Walenty, widząc niesprawiedliwość tego dekretu, zdecydował się na akt cywilnego nieposłuszeństwa. W tajemnicy udzielał ślubów zakochanym parom. Gdy jego działalność wyszła na jaw, został uwięziony i skazany na śmierć. To właśnie te „sekretne śluby” uczyniły go wiecznym patronem tych, którzy kochają wbrew przeciwnościom losu.
Sprawdź też: PM-M – hurtownia florystyczna wspierająca profesjonalistów branży kwiatowej!
Druga legenda przedstawia biskupa w nieco innym świetle. Według niej św. Walenty został obdarzony przez Boga mocą uzdrawiania chorych. Dzięki niej wyleczył z epilepsji syna rzymskiego filozofa Kartona, warunkiem było jednak nawrócenie się całej rodziny chorego. Chrzest Kartona i wszystkich jego bliskich wywołał oburzenie wśród rzymskich władz. Biskup uznany został za niebezpiecznego dla państwa i skazano go na śmierć. Wiele podań głosi, że podczas pobytu w więzieniu Walenty zaprzyjaźnił się z niewidomą córką strażnika. Dzięki sile wiary i miłości przywrócił jej wzrok. Tuż przed egzekucją miał wysłać do niej pożegnalny list, podpisując go słowami: „Od Twojego Walentego” – frazą, która do dziś widnieje na milionach kartek walentynkowych na całym świecie.
Przez wieki Walentynki ewoluowały z surowego święta religijnego w stronę romantycznej celebracji. Kluczową rolę odegrała tu literatura oraz przyroda. Do popularyzacji „święta zakochanych” w XIV w. przyczynił się angielski poeta Geoffrey Chaucer. Jako pierwszy połączył on dzień św. Walentego z romantyczną miłością w swoim poemacie „Sejm Ptasi”. Napisał w nim, że w rocznicę śmierci biskupa ptaki zbierają się, by wybrać swoich partnerów. To poetyckie skojarzenie idealnie wpisało się w klimat dworskiej miłości, która wówczas święciła triumfy na europejskich dworach.
W średniowieczu natomiast Walentynki stały się okazją do wyznawania uczuć w sposób sformalizowany, a zarazem pełen polotu. Rycerze pisali wiersze dla swoich dam serca, a damy obdarowywały ich haftowanymi chusteczkami. Miłość przestała być tylko kontraktem społecznym, a zaczęła być postrzegana jako wzniosłe, niemal mistyczne doświadczenie. Warto zauważyć, że w ten sposób zaczęły się tworzyć pierwsze walentynkowe tradycje o obdarowywaniu swojej drugiej połówki podarkami. Jeśli szukasz inspiracji na wyjątkowy prezent dla swojego partnera zobacz: Prezent od serca dla serca – upominek DIY dla chłopaka.
Najstarsza zachowana kartka walentynkowa pochodzi z 1415 roku. Została wysłana przez Karola, księcia Orleanu, do jego żony, gdy był więziony w Tower of London po bitwie pod Azincourt. Jednak prawdziwy przełom nastąpił kilkaset lat później.
W XIX-wiecznej Anglii Walentynki stały się prawdziwym fenomenem. Wraz z rozwojem techniki drukarskiej i obniżeniem kosztów przesyłek pocztowych, wysyłanie kartek stało się dostępne dla mas. Wiktoriańskie laurki i liściki zdobione były koronkami, piórami lub wstążkami.
W Stanach Zjednoczonych za pionierkę komercyjnych Walentynek uważa się Esther Howland. W latach 40. XIX wieku zaczęła ona produkować wysokiej jakości kartki na szeroką skalę. To dzięki niej święto zyskało silny impuls ekonomiczny, który w XX wieku podchwyciły wielkie korporacje, czyniąc z 14 lutego potężną gałąź handlu. W ten sposób „święto zakochanych” zaczęło zyskiwać komercyjny charakter.
Do Polski Walentynki trafiły wraz z kultem św. Walentego. W latach 80. Polacy zaczęli kopiować zachodnie tradycje walentynkowe i na ich podstawie celebrowali to święto. W 1989 roku m.in. Stowarzyszenie Młodzieży Niepełnosprawnej z Bytomia zaczęło dystrybuować pierwsze polskie kartki na tę okazję. Swoją popularność Walentynki zyskały dopiero w latach 90., dzięki Ninie Kowalewskiejj-Motlik, która zajęła się promowaniem tego dnia w telewizji.
W kościołach natomiast co roku 14 lutego organizowane są obchody, ku czci patrona zakocha nich. W naszym kraju przy relikwiach św. Walentego pomodlić się można w świątyni w Lublinie, Chełmnie oraz Krakowie.
Historia walentynek pokazuje nam, że celem tego święta od zawsze była celebracja miłości. Pokazuje również ludzką naturę i wpisaną w nią potrzebę uczczenia tego wyjątkowego uczucia. Pamiętajmy, że najcenniejszym elementem święta miłości nie jest najdroższy prezent, ale autentyczna uwaga, jaką poświęcamy drugiej osobie. Legendy o świętym Walentym, który ryzykował życie dla miłości innych, przypomina nam, że to oddanie do drugiej osoby jest największą wartością, jaką posiadamy.

Kolorowanki dla dorosłych to świetna zabawa i mnóstwo korzyści/ Fot. Tatyana Makarova, Vecteezy

Ziemia - trzecia planeta od słońca

Io - trzeci co do wielkości księżyc Jowisza. Zdjęcie - pixabay.com
1 Comment
[…] uroczystej kolacji w roku. Wielu z nas inspirację czerpie z tradycji, warto bowiem pamiętać, że historia Walentynek pokazuje, jak silna jest ludzka potrzeba manifestowania uczuć, niezależnie od epoki czy […]