
Kobiety zdają się być zapominane wśród nazwisk znanych filozofów. Fot: Anna Zhilina, pexels.com
Sokrates, Platon, Kartezjusz, Kant czy Nietzsche. To nazwiska, które jako pierwsze przychodzą nam do głowy, gdy ktoś wypowiada słowo filozofia. Nie da się bowiem zaprzeczyć, że są to wybitni filozofowie, lecz inną rzeczą, która je łączy jest to, że wszyscy… są mężczyznami. Co jednak z kobietami? Czy nie było żadnej, która zajmowała się filozofią? Oto 5 filozofek, o których zapewne nie miałeś pojęcia.
Spis treści:
ToggleChoć dziś zdaje się tracić na znaczeniu i popularności, dawniej uznawana była za królową nauk. O jej istocie świadczy zresztą sama jej nazwa, którą przetłumaczyć można na umiłowanie mądrości. I choć może wydawać się niezwykle trudnym przedmiotem, jest czymś całkowicie naturalnym – to sposób myślenia, który bierze się z codzienności, pociągającej nas do refleksji. Polega przede wszystkim na krytycznym dociekaniu: czy to rzeczywistości, czy wartości. Filozofia to zadawanie pytań.
Hypatia z Aleksandrii była córką innego ówczesnego filozofia, Teona, który był także jej pierwszym nauczycielem. Reprezentowała szkołę neoplatońską. Niestety, była jedną z wielu kobiet, po której nie zachowały się żadne pisma, przez co nie możemy bliżej poznać jej poglądów.
Urodziła się w drugiej połowie IV w., kiedy to coraz większe znaczenie zaczęło mieć chrześcijaństwo. Hypatia tymczasem trzymała się z dala od jakiejkolwiek religii, skupiając na nauce, w tym na studiowaniu matematyki, astronomii i, oczywiście, filozofii. Nie uchroniło jej to jednak od łatki poganki dla jej przeciwników.
Hypatia cieszyła się dużą popularnością i zaufaniem, nauczając zarówno pogan, jak i chrześcijan. Robiła to nie tylko na uniwersytecie, ale także w swoim domu, który był miejscem spotkań ludzi o różnych poglądach. Budziła ogromny szacunek do tego stopnia, że nawet osoby, które nie darzyły ją sympatią, jak Sokrates Scholastyk, pisały o niej następująco:
Udało jej się osiągnąć tak wysoki stopień wykształcenia, że przewyższała współczesnych sobie filozofów, stała się kontynuatorką wznowionej przez Plotyna filozofii platońskiej i potrafiła wykładać na prośbę zainteresowanych wszelkie, jakie by nie były, doktryny filozoficzne. Dlatego też garnęli się do niej zewsząd ci, którzy chcieli się poświęcić nauce filozofii.
Sytuacja Hypatii zmieniła się diametralnie, gdy biskupem Aleksandrii został Cyryl. Mężczyźnie nie podobał się wpływ filozofki-poganki, przez co zaczęto okrzykiwać ją czarownicą odciągającą chrześcijan od kościoła. Doprowadziło to do jej słynnej śmierci. Zabójstwo Hypatii miało miejsce w marcu 415 r., kiedy to tłum przewodzony przez diakona Piotra miał wyciągnąć filozofkę z lektyki, którą się poruszała. Według relacji zdjęto z niej ubranie i zabito, rozszarpując ciało na kawałki. Inne wersje mówią jednak o zasztyletowaniu bądź ukamieniowaniu.
Hypatia, istotna dla szkoły aleksandryjskiej postać, stała się tym samym kolejną kobietą, po której nie zostało żadnych śladów prócz imienia i legendy.
Hildegarda z Bingen jest jedną z najbardziej niesamowitych postaci kobiecych średniowiecznej Europy. W przeciwieństwie do Hypatii jej losy i przemyślenia są bardzo dobrze udokumentowane – jednym z najważniejszych źródeł jest biografia spisana przez jej sekretarza, mnicha Gofryda.
Hildegarda urodziła się w 1098 r. w Bermersheim, w średniozamożnej rodzinie szlacheckiej. Była dziesiątym dzieckiem Mechtylda i Hildeberd, przez co została przeznaczona do zakonu. Śluby zakonne złożyła już jako 14-latka, a w wieku 38 lat stanęła na czele klasztoru żeńskiego.

W ciągu 33 lat (1141-1174) stworzyła wiele dzieł o różnorodnej tematyce, spisując nie tylko swoje wizje, ale także poezje, komentarze do Ewangelii, życiorysy oraz dzieła przyrodniczo-medyczne. Co więcej, Hildegarda sama komponowała muzykę! Zdaniem wielu można tym samym uznać ją za „jedną z najważniejszych postaci w historii kultury europejskiego średniowiecza”.
Dla wielu ówczesnych ludzi zaskakującym było jej podejście wobec ciała. Nie traktowała go bowiem jako wroga duszy, a sługę i ostrzegała przed nadmiernym umartwianiem – bardzo wtedy zresztą popularnym. Dla Hildegardy z Bingen prowadziło to wręcz do pychy. Istotna była dla niej harmonia, szczególnie w relacji Boga, człowieka i przyrody. Inną myślą sprzeczną z ówczesnym kanonem była równość i komplementarność kobiety i mężczyzny. Przede wszystkim jednak skupiała się na filozofii przyrody.
Ta doradczyni papieży, cesarzy i władców, znana także jako Sybilla znad Renu, stała się świętą i doktorem kościoła w 2012 r., ciesząc się silnym kultem nie tylko od momentu jej śmierci, ale wręcz jeszcze za życia.
Dla wielu znana jest głównie jako matka Mary Shelley, autorki „Frankensteina”, ale mimo swojego krótkiego życia stała się ikoną feminizmu, przecierając nowe szlaki. Choć na co dzień zarabiała jako recenzentka, w swoich tekstach opisała niezwykłe dla jej czasów stanowiska filozoficzne. Skupiała się przede wszystkim na estetyce, teorii umysłu i epistemologii.
Najważniejszym dziełem w jej dorobku jest jednak „Wołanie o prawa kobiety” z 1792 roku, gdzie sprzeciwiła się stanowisku J.J. Rousseau o odmiennej edukacji dla chłopców i dziewcząt. Podobnie jak później John Stuart Mill, Wollstonecraft dążyła do przyznania kobietom wielu praw, takich jak równa edukacja czy udział w życiu politycznym.
Mary Wollstonecraft stała na stanowisku, że istotna jest zmiana w sposobach nauczania chłopców i dziewcząt, jako iż dotychczasowe wprowadzały określony model kobiecości i męskości, a także role społeczne adekwatne wobec płci. Co więcej, według tej XVIII-wiecznej filozofki dotychczasowe cechy, które wykształcano w kobietach, wcale nie należały do ich natury. Mary Wollstonecraft apelowała:
Pozwólmy kobiecie korzystać z praw, a dorówna ona cnotą mężczyznom – albowiem wyzwolona będzie się doskonalić; inaczej uzasadnienie zyska władza, która słabą istotę zmusza do spełniania jej powinności.
A skoro o feminizmie mowa… jak można nie wspomnieć o autorce „Drugiej płci”? Simone de Beauvoir była francuską pisarką oraz członkinią intelektualnej wspólnoty filozofów-pisarzy. Mimo to, co zaskakujące, odmówiła identyfikowania się jako filozof, choć jej działania zapewniły jej trwałe miejsce w tym gronie – nawet jeśli wielu wciąż uważa ją zaledwie jako dodatek do jej życiowego partnera, Jean-Paula Sartre’a, którego poznała podczas studiowania filozofii na Sorbonie.

Sama niejednokrotnie mówiła:
[…] nie jestem filozofem, ponieważ nie jestem twórcą żadnego systemu. Jestem filozofem w tym sensie, że studiowałam filozofię, posiadam stopień w tej dziedzinie, nauczałam jej, jestem przesiąknięta filozofią; a kiedy umieszczam filozofię w swoich książkach, to dlatego, że jest ona moim sposobem postrzegania świata.
Nie da się jednak zaprzeczyć, że Simone de Beauvoir jest jedną z głównych postaci egzystencjalizmu we Francji, szczególnie tej powojennej. Swoimi pracami – napisała bowiem 4 książki filozoficzne – wniosła wiele w zakresie etyki, filozofii feministycznej, społecznej i politycznej, a także wspomnianego egzystencjalizmu.
„Druga płeć”, która w momencie wydania wywołała we Francji ogromny skandal, stała się ostatecznie klasykiem literatury feministycznej. W swym dziele de Beauvoir uważała, podobnie zresztą jak Wollstonecraft, że to nie biologia wpływa na przeznaczenie kobiety, a społeczne oczekiwania i sposób wychowania. Według nich poprzez te aspekty kobiety stają się ostatecznie uległe i zależne od mężczyzn.
Jeśli zastanawiasz się nad kobietami w filozofii, nie sposób nie wspomnieć o Hannah Ardent. Była ona jedną z najbardziej wpływowych filozofów politycznych w XX wieku, badając między innymi różnorodne reżimy, podstawowe kategorie viva activa oraz termin banalności zła. Jednocześnie jednak pozostawała dla wielu trudną do sklasyfikowania, jako iż nie dało jej się przydzielić do żadnej konkretnej kategorii.
Zajmując się terminem viva activa, Ardent skupiała się na takich aspektach ludzkiej aktywności, jak praca,wytwarzanie i działanie. To jednak działanie miałoby być najważniejsze w życiowej hierarchii z uwagi na budowanie własnej tożsamości.
Czerpiąc inspirację z takich postaci filozofii jak Arystoteles, św. Augustyn, Kant czy Nietzsche, zastanawiała się także nad kwestią natury wolności, zdolności takich jak myślenie czy osądzanie oraz wieloma innymi. Będąc jedną z przełomowych myślicieli, wykładała na wielu uniwersytetach, np. w Princeton, Chicago czy Berkeley.
Źródła:
Agnieszka Szczap, Czy w średniowieczu kobiety mogły być niezależne? Przypadek Hildegardy z Bingen, https://www.constantinesletters.ukf.sk/images/issues/2023_v16_iss2/CL_v16_iss2_036to044.pdf, data dostępu: 07.06.2026.
Anna Z. Zmorzanka, Uczone kobiety w dobie przedchrześcijańskiej (poetki, filozofki, lekarki, alchemiczki), „Lubelski rocznik pedagogiczny” 2015, t. 34, z. 1, s. 11-46.
Barbara Grabowska, O gender przed gender, czyli XVIII i XIX wieczna refleksja na temat kulturowych i społecznych uwarunkowań kobiecości – Mary Wollstonecraft i John Stuart Mill, [w:] Genderowe filtry. Różnorodność doświadczania i percepcji płci w przestrzeni publicznej i prywatnej, red. Dorota Majek-Rostek, Ewa Banaszak, Paweł Czajkowski, Wrocław 2015, s. 1-11.
Dorota Zaworska-Nikoniuk, Pedagogiczne (kon)teksty płci w filozofii Simone de Beauvoir, „Studia edukacyjne” 2020, nr 58, s. 169-189.
Joanna Hańderek, Nauka krytycznego myślenia herezji, czyli o pożytkach ukrytych w heretyckich poglądach, „Humanistyka i przyrodoznawstwo 20” 2014, s. 43-61.
Katarzyna Bartosiak, Między filozofią a literaturą: Simone de Beauvoir koncepcja powieści metafizycznej, „Sensus Historiae” 2018, vol. XXXI, s. 101-124.
Katarzyna Eliasz, Edukacja demokratyczna według Hannah Arendt, „Filozofia Publiczna i Edukacja Demokratyczna” 2016, t. V, nr 1, s. 200-218.
Zbigniew Łepko, Ryszard F. Sadowski, Ekofilozoficzne znaczenie przesłania Hildegardy z Bingen, „Studia Ecologiae et Bioethicae UKSW” 2014, vol. 12, nr 2, s. 11-25.
Strona internetowa, https://plato.stanford.edu/entries/beauvoir/, data dostępu: 03.06.2026.
Strona internetowa, https://plato.stanford.edu/entries/arendt/, data dostępu: 03.06.2026.
Strona internetowa: https://plato.stanford.edu/entries/wollstonecraft/, data dostępu: 03.06.2026.

Nie wiesz, co obejrzeć, a masz HBO Max? Fot. Jakub Zerdzicki, pexels.com

Bezpieczny styl przywiązania, fot. pexels.com